Peeling do ciała Magnolia z bławatkiem Kanu Nature

Peeling do ciała Magnolia z bławatkiem Kanu Nature

 (Wpis reklamowy)

  Mam wielką słabość do peelingów do ciała. Zawsze kiedy w moje ręce trafia jakiś nowy nie mogę się oprzeć i zaczynam stosowanie, nawet jeśli mam otwarty inny produkt. Nie było inaczej i tym razem kiedy w pudełku Pure Beauty znalazłam peeling do ciała z Kanu Nature. Lubię efekt gładkości skóry po zastosowaniu peelingu i relaks podczas masażu jaki wykonuje przy tym zabiegu.



  Peeling zamieszczony jest w sporej wielkości plastikowym słoiczku. W środku znajduje się 350g solno-olejowy peeling z suszonymi płatkami bławatka. Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć jak dużo jest części olejku, który należy zmieszać szpatułką z solną warstwą przed użyciem. Produkt ma przyjemny delikatny zapach, producent mówi że to aromat magnolii.



  Skład peelingu jest krótki i treściwy, bez zbędnych dodatków. Mamy tutaj: olej z nasion słonecznika, sól i suszone płatki kwiatów bławatka.



  Peeling należy nałożyć na wilgotną skórę i kulistymi ruchami wykonać masaż. Sól nie rozpuszcza się szybko, więc na spokojnie można masować skórę i cieszyć się z przyjemnych doznań. Produkt jest skuteczny, a jednocześnie delikatny. Drobinki soli są bardzo malutkie i miękkie, złuszczają martwy naskórek, a olejek zapewnia pielęgnację. Ciało po zastosowaniu peelingu jest wyjątkowo gładkie i miękkie jak skóra niemowlaka. Skóra jest dobrze nawilżona i natłuszczona, peeling pozostawia ochronną warstwę, która zatrzymuje wodę w skórze. Warstwa ta jest trochę tłusta, więc może nie każdemu się to spodobać. Skóra nie wymaga nałożenie balsamu po użyciu peelingu.


Jakie peelingi do ciała lubicie najbardziej?



"Miałeś już nigdy nie wrócić", Ewelina Dobosz

"Miałeś już nigdy nie wrócić", Ewelina Dobosz

 

  Pierwsza miłość to dla wielu wyjątkowe uczucie, które na zawsze pozostaje w sercu. Tak jest także u bohaterów książki "Miałeś już nigdy nie wrócić" Eweliny Dobosz. Historia Amelii i Kuby pokazuje, że prawdziwa miłość nawet po latach rozłąki nie umiera.



  Amelia i Kuba to para zakochanych w sobie nastolatków. Pewnego wieczoru chłopak opuszcza dom dziewczyny i znika. Amelia dowiaduje się, że jej ukochany wyjechał i już nigdy nie wróci. Załamana ze złamanym sercem układa swoje życie na nowo. Dziś po kilkunastu latach jest dorosłą kobietą, żoną i matką. Pracuje jako architekt, poświęca się swojej pracy i ją lubi. Kiedy jej firma nowe zlecenie jej życie wywraca się do góry nogami. Kryzys z mężem okazuje się być trudniejszy, kiedy powraca ON- młodzieńcza miłość. Kuba po latach nie jest już młodzieńcem, to dojrzały przystojny mężczyzna z pozycją. Jego obecność wiele zmieni w życiu kobiety, która nie zamierza do niego wracać. Teraz ma nowe życie, niestety nie jest ono idealne, a skrywane tajemnice ciążą. Czy Amelia ocali swoje małżeństwo? Czy Kuba dobrze zrobił wracając do Polski? Stara miłość nie rdzewieje i warto dać jej szansę?



  "Miałeś już nigdy nie wrócić" to książka pokazująca losy dwójki osób, które poznały smak prawdziwej miłości i rozstania. Wielkie uczucie i nagła zmiana, strata, lata cierpienia i tęsknoty. To co spotkało Amelie i Kubę możne spotkać wiele osób. Los nie zawsze jest łaskawy, nie zawsze pozwala na miłość i szczęście w danym momencie. Bohaterowie książki boleśnie odczuli miłość, która mimo upływu lat w nich nie umarła. Spotkanie po latach nie było łatwe, niewyjaśnione sprawy, tajemnice i zranione uczucia przejęły stery nad życiem Amelii i Kuby. Ona ma już rodzinę, on pragnie kochać i być kochanym przez nią. Ale czy to możliwe? Oboje muszą podjąć ważne decyzje, które zmienia nie tylko ich życie. Co wybiorą? Wygra serce czy rozum? Autorka stworzyła trudną historie, chwilami smutną, zaskakującą ale i możliwą. Pokazuje jak trudno jest czasem iść za głosem serca, że prawda jest kluczem do szczęścia. Wiele tutaj emocji, które odczuwa się w trakcie czytania, są namacalne i wyjątkowe. To dobra historia, a pokazana miłość może być przykładem dla kobiet uwięzionych w związkach gdzie brakuje wsparcia, szczerości i prawdziwej miłości.


  Znacie twórczość Eweliny Dobosz?


PALETA CIENI nr 304  Iuno Cosmetics

PALETA CIENI nr 304 Iuno Cosmetics

 (Wpis reklamowy)

  Prosty i elegancki makijaż oka z minimalną ilością cieni to najlepszy pomysł na szybkie malowanie. Wystarczy jedna mini paletka z trzema kolorami i możemy wyczarować makijaż na codzień lub na wieczór. Wszystko zależy od naszej zachcianki. Moim hitem ostatnio jest paleta Iuno Cosmetics nr 304, która pozwala zamalować fajny i szybki makijaż.



  Paletka ma marmurkowe opakowanie, które zdobi srebrny napis Iuno Cosmetics i logo marki. W środku znajdują się trzy okrągłe prasowane cienie.



  Kolorystyka palety Iuno Cosmetics nr 304:

- jasny beżowy matowy- idealny jako baza lub do wewnętrznej części powieki i pod łuk brwiowy

- ceglasty iskrzaco-brokatowy- odpowiedni do rozświetlenia makijażu 

- czekoladowy brąz - fajny do wieczorowego makijażu, odpowiedni do smokey eyes.



  Cienie mają różnorodną strukturę. Najjaśniejszy beżowy jest dość suchy. Brokatowy ceglasty to odcień lekko wilgotny jakby kremowy, a brąz jest matowy, ale nie całkiem suchy. Wszystkie trzy kolory mają dobrą pigmentację i nasycenie barwnikiem. Matowe kolory z łatwością nakładają się pędzelkiem i blendują. Odcień ceglasty najlepiej jest wklepać w powiekę opuszkiem palca, aby dobrze się trzymał i mógł pokazać swoją moc. Cienie są trwałe, dobrze trzymają się powieki i nie wchodzą w załamania. 

  Cienie pasują do moich niebieskich oczu, ceglasty ładnie podkreśla kolor tęczówki. Trio sprawdza się do makijażu dziennego i wieczorowego. Podoba mi się ta paletka i chętnie poznałabym inne warianty kolorystyczne.



Znacie kosmetyki Iuno Cosmetics?

Natuu- kosmetyki powstałe z miłości do natury i troski o skórę

Natuu- kosmetyki powstałe z miłości do natury i troski o skórę

 (Wpis reklamowy)

 

   Natuu to nowa marka kosmetyczna na polskim rynku. Jej kosmetyki powstały z naturalnych składników, wiedzą jak zadbać o potrzeby skóry i dać jej to, co najcenniejsze i najlepsze. Założeniem marki jest łączenie natury i nauki, skuteczności i łagodności, ekstraktów roślinnych i składników biotechnologicznych. Wszystko po to, aby odkryć piękno, które zaczyna się od harmonii.




  W pudełku Pure Beauty Hushaaabye#9 znalazłam mini set pielęgnacyjny Natuu. Chcę dziś przybliżyć Wam te produkty w teorii, pokazać jak mają działać, jak wyglądają. Po dokładne informacje na ich temat zapraszam na stronę Natuu.pl Kosmetyki Natuu to naturalne i wegańskie produkty.


  Zestaw Essentials Mini Set składa się z:
- Odmładzający eliksir do twarzy 15ml
- Esencja Hydro-ochronna do twarzy 15ml
- krem do twarzy przeciw oznakom starzenia 15ml

Odmładzający eliksir do twarzy Rejuvenating Face Elixir

 Eternal Youth



  Eliksir odmładza skórę, wygładza zmarszczki i dogłębnie nawilża. Za takie działanie odpowiada odpowiednio skomponowany skład, w którym znajdziemy: ekstrakt z Acmella oleracea, komórki macierzyste z malwy różowej, kompleks trehalozy i paeonifloryny (z korzenia piwonii chińskiej), składniki nawilżające z mikroalg i alg brunatnych, ekstrakt z chrobotka reniferowego, oleje z wiesiołka i lniany oraz skwalan, ekstrakt z nasion owsa.


Efekty działania:
•    Redukcja zmarszczek mimicznych i poprawa napięcia skóry.
•    Odmłodzenie skóry i spowolnienie procesów starzenia.
•    Intensywne i długotrwałe nawilżenie.
•    Wzmocnienie bariery ochronnej skóry i mikrobiomu.
•    Ochrona przed stresem oksydacyjnym i czynnikami zewnętrznymi.


Idealny dla skóry:
•    suchej, odwodnionej i pozbawionej blasku;
•    wrażliwej i wymagającej regeneracji;
•    zmęczonej, narażonej na stres oksydacyjny i zanieczyszczenia;
•    z pierwszymi oznakami starzenia, utratą jędrności i zmarszczkami mimicznymi.


Esencja Hydro-ochronna do twarzy Hydro-Protective Face Essence Eternal Defense



  Esencja w formie mgiełki zapewnia intensywne nawilżenie, antyoksydacje, wsparcie bariery ochronnej i mikrobiomu. Skład opiera się na składnikach nawilżających, probiotycznych i antyoksydacyjnych. Składniki aktywne to: betaina, ferment wody ryżowej, ekstrakt z czerwonej szałwii, niacynamid, kompleks probiotyczny z owsa, ekstraktem z buraka, ekstrakt z zielonej herbaty, ekstraktu z miodu i octu.


Efekty działania:
•    Natychmiastowe i długotrwałe nawilżenie.
•    Wsparcie naturalnej bariery ochronnej i mikrobiomu skóry.
•    Ochrona antyoksydacyjna i redukcja stresu oksydacyjnego.
•    Poprawa elastyczności i jędrności skóry.
•    Regulacja pH i przywrócenie równowagi.


Idealny dla skóry:
•    odwodnionej, napiętej i z potrzebą ukojenia,
•    wrażliwej i reaktywnej, wymagającej wsparcia mikrobiomu;
•    pozbawionej blasku i elastyczności;
•    narażonej na działanie stresu oksydacyjnego i zanieczyszczeń;
•    potrzebującej lekkiego, ale skutecznego uzupełnienia pielęgnacji na każdym etapie dnia

Krem do twarzy przeciwko oznakom starzenia Age- Defying Face Cream Eternal Shield



  Krem zapewnia silne nawilżenie, odżywienie, wspiera mikrobom skóry i przywraca jej blask. W składzie znajdziemy ekstrakt z acmelli, komórki macierzyste z żywych kamieni, olej z lnu, masło mango, olej jojoba, skwalan, alatoina, olej z nasion wiesiołka, ekstrakt z nasion owsa, ekstrakt z chmielu.

Efekty działania:
•    Intensywne nawilżenie i odbudowa bariery hydrolipidowej.
•    Działanie przeciwstarzeniowe i wygładzające.
•    Ochrona przed stresem oksydacyjnym i czynnikami zewnętrznymi.
•    Regeneracja i ukojenie skóry.
•    Dbałość o mikrobiom i promienny wygląd skóry.

Idealny dla skóry:
•    suchej i odwodnionej;
•    skłonnej do podrażnień;
•    zmęczonej i pozbawionej blasku;
•    z pierwszymi oznakami starzenia.




  Kosmetyki Natuu jak widzicie to bogactwo natury, która została zamknięta w szklanych opakowaniach. Mini set sprawdzi się u osób ze skórą suchą, odwodnioną, z oznakami starzenia i tutaj jestem wdzięczna losowi, że należę do tej grupy osób. Z przyjemnością sprawdzę działanie tej trójki.




Serum odbudowujące do włosów artPLEX Prosalon

Serum odbudowujące do włosów artPLEX Prosalon

 (Wpis reklamowy)


  Lubię zmiany swojej fryzury, aktualnie noszę jasne pasemka, przez co stan moich włosów delikatnie ucierpiał. Rozjaśnianie sprawiło, że pasma się puszą, są bardziej suche i poddane na zniszczenia. Po takim zabiegu zawsze poświęcam im więcej uwagi w pielęgnacji, sięgam po produkty, które pozwolą mi szybko ich "naprawić". Serum odbudowujące Prosalon znalazłam w pudełku Pure Beauty i od razu postanowiłam je włączyć w zestaw pielęgnacyjny dla moich włosów.



  Serum znajduje się w plastikowym opakowaniu z pompką. Pojemność to 100ml. Szata graficzna jest prosta, ale przez kolorystykę zwraca na siebie uwagę. Konsystencja serum jest lekka, łatwo rozprowadza się na włosach. Zapach bardzo delikatny.

  W składzie serum znajdę się wiele aminokwasów, które wnikają głęboko w strukturę włosa, wspierając regenerację uszkodzonych wiązań dwusiarczkowych. Do tego mamy hydrolizowane białka roślin, które tworzą ochronną warstwę na powierzchni włosa, zabezpieczając je przed uszkodzeniam. Kolejne składniki to węglowodany, których zadaniem jest przywrócić włosom wilgoć.



  Serum odbudowujące należy nakładać na włosy skupiając się głównie na ich końcach, omijając okolice skóry głowy. Serum z łatwością rozprowadza się na pasmach, wystarczy pompkę produktu rozetrzeć w dłoniach i przejechać po włosach, które staje się od razu gładsze, miększe i błyszczące. Serum sprawia, że włosy łatwiej się rozczesuje zwłaszcza po myciu, mniej się plączą i łatwiej układają. Na sucho sprawiają, że mniej się puszą i elektryzują. Po kilku dniach codziennego stosowania widać zmiany w stanie włosów, które wyglądają na zdrowsze. Pasma są nawilżone, odżywione, otoczone powłoką która je chroni przed uszkodzeniami. Można jednak przesadzić z ilością produktu, a wtedy pasma są ciężkie, przyklepane i bez objętości. Serum odbudowuje włosy, zapewnia im naprawę, więc warto je stosować regularnie i ograniczyć działania wpływające negatywnie na ich stan. 

  Serum odbudowujące to kolejny produkt z Prosalon, który mnie nie zawiódł. Miałam okazję poznać kilka ich kosmetyków i zawsze jestem zadowolona z działania.


Znacie kosmetyki marki Prosalon?

 "Poza podejrzeniem", Daniel Silva

"Poza podejrzeniem", Daniel Silva

(Wpis reklamowy)


  Daniel Silva to amerykański autor thrillerów oraz powieści sensacyjnych znany i ceniony wśród pisarzy tego gatunku. Osobiście nie znałam jego twórczości wcześniej, a książka "Poza podejrzeniem" jest naszym pierwszym spotkaniem. Historia byłego szpiega w klimacie thrillera przypadła mi do gustu i zachęciła do poznania innych wydarzeń w życiu Gabriela Allon.



  Gabriel Allon znajduje ciało młodej kobiety na wodach Laguny Weneckiej. Twarz denatki jest zmasakrowana, co sprawia policji problem w ustaleniu jej tożsamości. Proszą o pomoc konserwatora dzieł sztuki, aby ten na podstawie zdjęć rentgenowskich i ciała kobiety wykonał jej portret. Gabriel podejmuje się nie codziennego zadania i maluję portret kobiety. Szybko orientuje się, że widział zamordowaną dziewczynę przed jej śmiercią i postanawia dowiedzieć się kim jest, dlaczego zginęła i kto za tym stoi. Jako były szpieg postanawia odkryć prawdę i wyjeżdża do Watykanu, gdzie zdaje się odnaleźć sprawcę całego zamieszania.



  "Poza podejrzeniem" to książka, która wzbudza ciekawość od pierwszych stron. Ginie młoda kobieta, jej twarz jest zmasakrowana, a konserwator zabytków postanawia odnaleźć tego kto za to odpowiada. Ciekawy pomysł na fabułę, zwłaszcza że do wydarzeń dołącza Watykan i sam papież. Po nitce do kłębka Gabriel odkrywa prawdę, która może doprowadzić do prawdziwego religijnego skandalu. Pełna tajemnicy historia pobudza wyobraźnię i chęć zabawy w detektywa, który odkrywa prawdę przed śledczymi. Akcja spokojnym tempem się rozgrywa, można się delektować pracą i szukaniem prawdy Allona i jego przyjaciół. Autor prowadzi historie w taki sposób, że łatwo ją zrozumieć chociaż znajomość wcześniejszych tomów byłaby przydatna. Wiele postaci jest w tej historii, które chwilami mi się mieszały. Całość spowalnia trochę historia obrazów największych malarzy, które zostają dobrze opisane i przedstawione. Wracając do samej kryminalnej sprawy jest ona świetnie poprowadzona, pokazuje jak intrygi, tajemnice i działania osób zachłannych i zakłamanych mogą doprowadzić do morderstw, oszustw i wykorzystywania władzy. Czuć napięcie, nerwową atmosferę i mroczny klimat włoskiej mafii powiązanej z Watykanem. Do tego świat sztuki, malarstwa i działania szpiegowskie. Taka niecodzienna mieszanka w połączeniu daje ciekawą historię, która przypadnie do gustu fanom kryminalnych i sensacyjnych zagadek. Nie chcę zdradzać szczegółów książki i wydarzeń jakie miały w niej miejsce, ale uwierzcie że działania Gabriela Allona są świetne. Pomysł na odzyskanie skradzionego dzieła godny podziwu. Sam były szpieg to osoba bardzo ciekawa i interesującą, chętnie wiecej bym o nim przeczytała.


  Znacie jakąś książkę z przygodami Allona?


Zestaw herbat Thank You Teekanne

Zestaw herbat Thank You Teekanne

 (Wpis reklamowy)


  Święta minęły w tym roku zaskakująco szybko. Mam wrażenie, że cały rok przeleciał mi przez palce, brakowało czasu na odpoczynek i zadbania o siebie.  Ostatnie kilka dni roku chcę spędzić w spokoju, ciszy i na odpoczynku. Wraz z najbliższymi leniuchować i po prostu być razem.  Najlepiej się razem relaksuje przy herbacie i czymś słodkim, więc będzie nam towarzyszyć zestaw herbat Thank you Teekanne.



  Zestaw herbat Thank you Teekanne zawiera sześć smaków po 5 saszetek każdej:

  • Herbata White Tea Citrus - biała z cytryną i mango
  • Herbata Fresh Orange - pomarańczowa z jabłkiem i hibiskusem
  • Herbata Green Tea Lemon - zielona z cytryną 
  • Herbata Zen Chai - zielona z cytryną i mango.
  • Herbata Raspberry - malinowa z hibiskusem, jabłkiem i pomarańczą 
  • Herbata Green Tea Pomegranate - zielona z aromatem granta


  Herbaty są idealne dla całej rodziny. Każdy może wybrać swój ulubiony smak i wspólnie spędzać czas z kubkiem aromatycznego naparu. Moją ulubioną jest pomarańczowa, dzieci lubią malinową, a mąż z granatem.

PERFUMY XE   Soap Friends

PERFUMY XE  Soap Friends

 (Wpis reklamowy)


  Jestem fanką cytrusowych perfum, lubię nuty które odświeżają i pobudzają. Perfumy XE, które znalazłam w pudełku Pure Beauty Hushaaabye #9 od pierwszego psiknięcia przypadły mi do gustu. Poznajcie ten wyjątkowy aromat gdzie świeżość idzie w parze z zmysłowością.



  Perfumy XE w pierwszych sekundach od rozpylenia podają nuty cytrusowe, które są lekkie, a jednocześnie odświeżające. Pomarańcza, cytryna i bergamotka tworzą zgrany zespół. Sercem zapachu są słodkie, dojrzałe owoce, które przywodzą na myśl lato na wsi. Bazą jest otulająca i delikatna woń wanilii, piżma i ambry. Nuty te są jak tajemnica, lekko ciepłe.


Nuty głowy: pomarańcza, cytryna, bergamotka 

Nuty serca: owocowe akordy 

Nuty bazy: piżmo, ambra, wanilia




   Perfumy XE Soap Friends to przyjemny aromat, gdzie króluje owocowa odświeżająca mieszanka połączona z otulającą ciepłą wanilią. Zapach jest idealny na codzień. Mały flakon o pojemności 10ml odpowiedni jest do torebki. 


Znacie zapachy Soap Friends?


Copyright © Anszpi blog , Blogger