Gąbeczki do makijażu Top Choice
Gąbeczki od dawna stały się najbardziej popularnym sposobem aplikacji makijażu. Sama przed długi czas używałam tylko pędzli, jednak z czasem przekonałam się do gąbek. Nie wszystkie jednak kosmetyki „lubią” się z gąbeczkami, dlatego te nakładam pędzelkiem. Nie mniej jednak większość podkładów i korektorów aplikuję za pomocą różnych gąbeczek. Dziś przedstawiam Wam trzy rodzaje gąbeczek z Top Choice.
Zestaw czterech mini gąbeczek blender
Te gąbeczki są wyjątkowo malutkie i poręczne. Idealnie nadają się do nakładania korektora pod oczy, czy też podkładu w trudniejsze miejsca na twarzy np. pod nosem. Ich kształt przypomina jajeczko z czubkiem, bardzo dobrze się nimi pracuje. Są średnio miękkie, a po zmoczeniu wodą nie zmieniają zbyt swojej twardości, przez co nie „wpijają” produktu. Struktura jest gładka i prosta, nie ma wyczuwalnej chropowatości, dzięki czemu są delikatne.
Hydrofiliczny blender do makijażu
Gąbeczka z minką emotikona na pierwszy rzut oka wygląda zabawnie i uroczo, ale ma też inne zalety. Ma przyjemny kształt i gładką strukturę. Jest troszeczkę twardsza od mini gąbeczek, ale po zmoczeniu woda jest aksamitna i bez problemu rozprowadza na skórze kosmetyki. Trzeba troszkę ją pougniatać, aby wpiła odpowiednią ilość wody i się „napuszyła”, ale końcowy efekt jest zadowalający.
Gąbeczka blender ze stojaczkiem
Gąbeczka ze stojakiem to trzeci rodzaj, jaki poznałam od marki Top Choice. Sama gąbeczka niewiele się rożni od poprzedniej, jest dobrze wyprofilowana, przyjemna w dotyku i skuteczna w makijażu. Chętnie po nią sięgam, jedyny jej mały minus, to że szybko pękła przy końcu. Dołączony do gąbeczki stojaczek jest niesamowicie przydatnym gadżetem, który umożliwia łatwe i higieniczne przechowywanie gąbki. Stojak jest odpowiedniej wielkości, mieści w sobie jedną gąbeczkę, która nie poniewiera się po szufladzie i nie brudzi. Nadaje się też do suszenia gąbeczki.
Gąbeczki do makijażu Top Choice dobrze się sprawdziły, są odpowiedniej wielkości, poziom twardości również nie sprawia problemu, łatwo się nimi posługuje. Makijaż z ich wykonaniem wygląda przyzwoicie i nie ma mu nic do zarzucenia. Jedyną rzeczą, która może nie każdemu pasować to ich mycie, trzeba robić to po każdym użyciu, inaczej produkt wtapia się w gąbkę i jest trudny do usunięcia. Mycie natomiast nie sprawia problemu, podoba mi się to, że szybko wypłukuje się z nich piana i nie trzeba wiele razy ich wyciskać. Cena gąbeczek jest również atrakcyjna i uważam, że nie ma co wydawać kilkadziesiąt złotych za gąbeczkę, która posłuży nam kilka tygodni. Te sprawdzają się dobrze. Dostępne są w takich drogeriach internetowych jak: ezebra.pl, makeup, modna i piękna, darmar sklep, horex, vica, kosmetyki z ameryki.
Używacie gąbeczek do makijażu czy wolicie pędzle?
Urocze :) Sama wolę pędzle, jakoś nie trafiłam chyba na dobrej jakości gąbeczkę:(
OdpowiedzUsuńJa nie używam gąbeczek do makijażu, ale muszę przyznać że te wyglądają pięknie :D
OdpowiedzUsuńJa cały czas uczę się prawidłowego wykonywania makijażu, ale przyznam że takie gąbeczki bardzo by mi się przydały.
OdpowiedzUsuńJa lubie gabki :)
OdpowiedzUsuńJake urocze gąbki 😉 U mnie na zmianę stosuję się gąbkę i pędzel. Więc z chęcią kupię i przetestuje i te.
OdpowiedzUsuńMam takie gąbeczki ale od Donegala, Wibo i z Aliexpress. Nie widzę różnicy między tymi od "chińczyków" a tymi znanych marek. Wszystkie sprawdzają się super. Jestem ciekawa jak by było z tymi.
OdpowiedzUsuńJakiś czas temu przerzuciłam się ( już na stałe ) na gąbeczki jeśli chodzi o nakładanie podkładu czy korektora. Ale wolę te tańsze gąbeczki i za chiny nie wydam 60-70-80 na gąbkę do makijażu, którą po kilku tygodniach wyrzucę.
OdpowiedzUsuńJak najbardziej jestem za takimi produktami jak te gąbeczki z Top Choice.
Zdecydowanie wolę gąbeczki do aplikacji podkładu czy korektora, chociaż kiedyś używałam w tym celu pędzli i zarzekałam się, że nie przerzucę się na gąbki. :D
OdpowiedzUsuńPięknie wyglądają, ale jednak wolę oryginał. Zamiennikami nawet koty nie chcą się bawić ;)
OdpowiedzUsuńJa bardzo lubię gąbeczki i używam w każdym makijażu. Tej marki gąbek jeszcze nie miałam, ale przy okazji wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńJak kiedyś nie potrafiłam zrozumieć fenomenu tych gąbeczek, tak teraz nie potrafię sobie bez nic wyobrazić życia. Moje powoli się zużywają więc chętnie zamówię te ;)
OdpowiedzUsuńLubię uzywać gąbki do podkładu czy korektora. Nigdy nie stosowałam pędzelków do podkładu. W gąbeczkach zakochałam się od samego początku stosowania.
OdpowiedzUsuńJa mam w zapasach dwie gąbki z BeautyBlendera i narazie nie planuję kupować innych :)
OdpowiedzUsuńFajne są takie gąbeczki :)
OdpowiedzUsuńGabeczki używam podczas każdego makijażu. A więc te o których ty piszesz bardzo mi odpowiadaja.
OdpowiedzUsuńZdecydowanie gąbeczki i właśnie o takim kształcie są dla mnie idealne. Nie mam jeszcze takiej wprawy w pędzlach. Ba, ściany też wolę wałkiem malować niż pędzlem ;) Ale te gąbeczki są takie słodkie, że chyba bym je dla samego patrzenia na nie sobie zostawiła.
OdpowiedzUsuń